Lamiglas "old school"-" Rogue River "

Wybranie ulubionej wędki okazało się nie lada problemem, większość blanków bardzo nam się podoba haha.. Jedno było pewne, będzie to Lamiglas, kultowa i nasza ulubiona manufaktura. Po małych dyskusjach, postanowiliśmy zaprezentować kijek "prawie do wszystkiego", Lamiglasa Rouge River . Wędka o długości 2.75m. wspaniale współpracująca z dużym spektrum wabików ( 8-22 gr.), o mocy 8-14lb.

Blank ten jest wykonywany z grafitu G-1000(37MOD), ale w koncepcji wypracowanej przed laty, czyli moc, akcja modelowane są przez dużą zbieżność. Rozsądnej grubości, mocno prasowane ścianki nie pogrubiają się jak to jest praktykowane w hot shot'ach.. Rezultat jest taki, że wędka ma dużą dynamikę, podczas rzutu ładuje się na całej długości i pięknie katapultuje. Zaczyna ciągnąć od 8-10gr i bez spadku zasięgu do 25gr. Ugięcie blanku, jak to w Lamiglasie jest niezwykle płynne, złącze nie "istnieje"; dół jest naprawdę mocny, ale nie ma mowy o jakimkolwiek stopie, obciążany ciągle się pogłębia.

Rękojeść zbudowaliśmy z korka super fine, profilowanego pod kształt przyciętego uchwytu NPS18, pod niego trafiły tuleje grafitowe Pac Bay. Dolnik zabezpiecza gumowy kapsel Fuji. Dalszy użyty osprzęt to przelotki typu V (Forecast plus Alconite-8+szczytowa), przywiązane nićmi Gudebrod. Do pięknej ciepłej zieleni blanku dobieramy omotki medium green i royal blue. Lakierujemy Flex-Coat-em. Czekamy dzień i... czas nad wodę!

Pierwszym łowiskiem było jezioro, na którym łowiliśmy z łódki. Po napłynięciu na miejscówkę i zmontowaniu zestawu (koł. 2500 z PowerPro10lb) wykonuje pierwszy rzut (5gr. główka/ripper 5cm.). Celowo założyłem tak mały wabik w celu sprawdzenia, na jaką odległość jestem wstanie podać przynętę. Poza tym głębokość w tym miejscu nie przekraczała 3 metrów. Dynamika wędki pozwoliła wykonać rzut na około 20-25m. Przy drugim podniesieniu strzał... i wielki uśmiech wędka ma "farta", kilka spojrzeń na ugięcie kijka piękna progresywna akcja - sandaczyk około 50 cm. Bez zastanowienia zwiększam wielkość wabika zostawiając główkę 5 gr., następny sandaczyk też nie pogardził. Wykonałem jeszcze kilkanaście rzutów na górkę, ale cisza. Zmieniam miejsce na głębsze, ok.7metrów zdużą ilością kamieni.

Oczywiście zmieniam główki- (10gr./9cm), kijek idealnie współpracuje z takim wabikiem, łowię klasycznie po sandaczowemu w "opadzie", ale nie ma zainteresowania(może przestały), postanowiłem zmienić technikę na tzw. "szuranego", która zawsze sprawdzała się na tym łowisku. Jeszcze większa główka 15gr. kilka "szurnieć" i branko, czyli jednak są! Lami zalicza następnego mętnookiego przyjaciela... Co ważne wędka radzi sobie z różnymi wabikami i różnymi technikami ich prowadzenia, również czułość jest bez zarzutu. Przyjechaliśmy tu na test, więc należy coś zmienić, wyciągam kilka innych zabawek: wahadełko, obrotówka, wobler. Kij radzi sobie z wszystkim w taki sposób, że chce się na niego łowić, po prostu... Ryby jednak nie polubiły moich twardych przynęt, zdecydowanie wolały różnego rodzaju gumy, wszystkie jednak musiały być zakończone w kształcie"kopyta". Zaliczam jeszcze kilkanaście ładnych ryb. Wędka pięknie amortyzuje nawet trzęsawkę okoni, sandacza przebija bez wysiłku.. jak na uniwersała przystało. Pora na test rzeczny, sprawdzimy jak wędka radzi sobie na Warcie. Lądujemy na rzece jeszcze tego samego dnia o zmierzchu. Miejscówka miejska, stara rozmyta główka, mamy tu przyuważonego wąsa.. W pudełku kilka płytkochodzących, uklejopodobnych wobków. Są niezbyt ciężkie(7-12gr), gruba żyła, lecz duże początkowe przelotki i dynamika Lamiego załatwiają sprawę rzutu, lecą całkiem daleko. Kontrolowanie ich w nurcie jest na tym zestawie bardzo naturalne.. Fart nas nie opuszcza, po jakimś czasie JEST! Sumek robi wrażenie, holuję ostro, ale On przez kwadrans chyba trzyma się.. Mam nawiniętą linkę Hybrid 10lb, kij chwilami idzie w pełen łuk.. Następne minuty i podciągam Go do brzegu, raz, drugi, trzeci.. Finalnie chwyta go Michu stojący poniżej i wciąga na w miarę płaski w tym miejscu brzeg. Teraz szybkie foty(108cm) i odpływaj..!

Tworzenie wędki to temat pasjonujący nas bez końca.. A każdy nowy projekt to nowa przyjemność i satysfakcja, i frajda z zadowolenia kolegi po kiju..

 

 

Których niniejszym pozdrawiamy, Tomek i Michał, Pracownia ART-ROD, Poznań.

 

 

Copyright 2007 by ww.wintercom-ic.pl All rights reserved.
EditRegion5