ARTYKUŁY


Wędki sandaczowe - Lamiglas >Certified Pro< Magnum Taper

Poszukującym dłuższych wędek, do połowu gumami i woblerami sandaczy, w pierwszym rzędzie polecamy wykorzystanie blanków serii Certified Pro w wersjach Magnum Taper.
Prezentujemy modele o mocy 17lb, w długościach 2,6m i 2,9m. Fabryczny opis jako optymalne wabiki podaje zakres 7-18gr.  Blanki  są lakierowane na tradycyjny w Lamiglasie, brązowy kolor. Na pierwszy rzut oka zwraca uwagę ich bardzo duża zbieżność, zwiastująca czułość, szybkość i moc.


Wersja 2,9m (XSH 114 2MT) jest optymalna na rzeczne łowiska, znane nam nad Wartą, Odrą czy Notecią. Zawsze projektujemy indywidualnie, co oznacza, że na tym samym blanku, często powstają bardzo różnie wyglądające wędki. Tym razem, kierując się jak zawsze maksymalną użytkowością, zainspirowani przełomem pór roku, postanowiliśmy stworzyć wędkę w klimacie melanżu, mieszania się kolorów, rytmu czasu.. przemawiającą swym radosnym ciepłem do ducha łowcy. Haha, tak, nie warto ulegać jesiennemu przygnębieniu.. Rękojeść skleiliśmy z jasnobrązowego, strukturalnego, twardego korka i korkogumy. Użyliśmy uchwytu Fuji NPS18 malowanego na złoty brąz, w liściaste desenie, stosowanego do serii Elite St.Croix. Skróciliśmy go i wkleiliśmy na grafitowe tuleje. Całość zamyka aluminiowy pierścionek.


Zastosowaliśmy najbardziej popularne przelotki, Fuji Alconite oraz SIC na szczycie. Aby płynnie połączyć je z aurą rękojeści, skorzystaliśmy z nici Gudebroda Bright Bronze,  nawiązującej do piękna jesiennych liści..


Wędka jest szybka i katapultuje nadając bardzo duże przyspieszenie, co przekłada się na dystans, jaki pokonuje wabik. Świetnie łowi się już z użyciem 5gramowych główek z 6-10cm gumą. Subtelna szczytówka transmituje do ręki nieznaczne nawet zaburzenia.. praca gumy, jej kontakt z dnem, pstryki ryb odczuwalne są rewelacyjnie. Maksymalna główka to 20gr, przy jeszcze cięższych góra jest już zbyt miękka i przysiada. Wszystkie używane przez nas rzeczne woblery obsługuje równie genialnie, tzn deep runnery 5-9cm i płytko chodzące typu minnow 7-12cm. Wędka generuje bardzo mocne i szybkie zacięcie, także podczas holu jest czym podrywać nawet dużą rybę od kryjówek czy dna, w dole jest niesamowity power.. przyginana mocno na lince 15lb-20lb pokazuje duży nadmiar mocy.. druga strona medalu - jeśli poluje się na konkretną rybę, należy używać wzmacnianych haków np.BigGame, ponieważ ostro zapierający się sum lub duży sandacz, przytrzymany zgodnie z mocą zestawu, bez większego problemu prostuje standardowe gamaki.. to także było doświadczeniem kolegi Siemienia, którego poprosiliśmy o kilka słów wrażeń po pięciomiesięcznym użytkowaniu tego modelu:
"..Kij jest niemal stworzony do łowienia sandaczy z opadu przy zastosowaniu plecionek. Moc blanku jest wystarczająca, żeby rzucać przynętami do 25 g. Jednak największy komfort łowienia i precyzję osiągam w przedziale jigów między 7 a 15 gr . Praca blanku charakteryzuje się znacznym wzrostem mocy po przekroczeniu 1/3 jego długości. Jest to szczególnie ważne przy zacinaniu z większych odległości. Trzeba zaznaczyć, że Lamiglas jest wędką o bardzo niskim współczynniku "spadów" i znakomicie sprawdził się w walce z mętnookimi.. . Zasadniczym atutem tej wędki jest jej niesamowita czułość przy relatywnie dużej mocy. Przy prowadzeniu woblera w nurcie, na innych kijach często przestawałem rejestrować amplitudy drgań przynęty, co skutkowało słabszymi wynikami. Lamiglas świetnie się tu sprawdza i mimo tego, że nie ma w nim "rezonansu" to praca przynęty przenoszona jest z iście chirurgiczną precyzją. Przy tak doskonałym kontakcie o wiele łatwiej dostosować tempo jej prowadzenia w miejscach o różnej sile nurtu.. i podjąć decyzję o zacięciu w odpowiednim momencie.."
Wersja 2,6m (XSH 102 2MT) jest najchętniej wybierana przez sandaczowców lubiących dłuższe spinningi na łódce. Oczywiście na wielu rzecznych odcinkach, ta długość jest też całkowicie wystarczająca.. Całość reprezentuje identyczny zbiór cech. Jednak z racji mniejszej długości i wagi, jest bardziej operatywny do aktywnej pracy wędką. Wędka ma niesamowity zasięg rzutu
i co ważne, już od pierwszego opadu w pełni panuje się nad przynętą. Czułość fantastyczna. W stosunku do dłuższego brata, jeszcze lepiej łowi się gumami na lekkich główkach (5-7gr).


Prezentowany egzemplarz został uzbrojony w  przelotki typu V (Fuji SIC LVSG, od 30 do 06). Omotki z nici Rodsmith Brown. Rękojeść wykonaliśmy z klasycznego korka, zakończonego grubym plastrem korkogumy. Uchwyt to Matagi DPS18 Brown Marble, świetnie zgrywający się z kolorystyką Certified Pro.


Obie wersje to narzędzia umożliwiające połów dużych ryb na średniej wielkości przynęty. W porządku, łowimy z przyłowu okonie i blank pod nimi pracuje elegancko, lecz nie ma się czym podniecać.. Tu zacięcie i siłowy, jeżeli trzeba, hol sztuk 80-90cm nie stanowi wyzwania i kresu możliwości, wręcz przeciwnie, wędki te dają poczucie pewności w spotkaniu z prawie każdą rybą.

Pozdrawiamy, Tomek i Michał

Wędki okoniowe - Lamiglas LSJ 781 i Pacific Bay TR2SH993-2(wklejka)

Jako pierwszą propozycję, przedstawiamy klasykę gatunku, czyli blank w stylu Spin Jig. Tego typu wędki używam od kilkunastu lat, testując wiele konstrukcji. XMG Lamiglasa jest zrobiony w dość uniwersalnej konwencji, podczas rzutu i prowadzenia ugina się nieco głębiej niż analogiczne blanki rodem ze stajni G.Loomis czy St.Croix. Nadrabia to w praktyce bardzo dużą sprężystością - użyty grafit to 57 mln PSI.

Parametry blanku: długość 2m (6'6"),
w jednym kawałku oczywiście, optymalne jigi 2-9gr, moc 6-10lb, Fast. Ma odpowiednio grubą do tej techniki szczytówkę -2mm. Ponieważ łowy okoniowe w moim wypadku najczęściej mają miejsce w jeziorach o bardzo przezroczystej wodzie (najczęściej pływam w belly boat lub brodzę), lubimy spokojnie stylizowane i czysto praktycznie wykonane wędki. A nawet minimalistyczne, jak w tym wypadku - rękojeść typu split grip, wykonana z uchwytu Fuji IPS16 na tulejach Pac Bay, pianki eva i kapsla gumowego Fuji. Zastosowane przelotki -Fuji SIC Concept (25,16,10,8,7,6,6,6). Czarne omotki.
Wędka znakomicie leży w ręce, super obsługuje główki 3-8gr, okraszane gumami 4,5 do7cm.
W tym przedziale, można z jigiem zrobić wszystko! Fajnie łowi się także woblerami deep runner oraz techniką drop shot, z wykorzystaniem ciężarków 3,5-10gr. Całkiem nieźle obrotówkami 2-3. Czułość w takich konstrukcjach jest zawsze na wysokim poziomie, to podstawa. Lami także na żyłce (6lb) informuje bardzo dobrze o pracy przynęty, kontaktach z dnem, roślinami.. braniu. Oczywiście użycie linki-plecionki daje pełnię szczęścia w tej dziedzinie.. Tak czy owak wędka jest super czuła. Zapiętego okonia skutecznie trzyma, nie notowaliśmy praktycznie spinek.. Acha, rzuca się z tej wędki bardzo przyjemnie, nadaje wabikowi duże przyspieszenie(co ważne gdy powiewa), może nie leci rekordowo daleko, ale całkowicie wystarczająco. Bez zarzutu łowi się na głębokiej, 8-10 metrowej wodzie. Nie ma problemu z zacięciem. Jedynie duży dystans i głębokość wymuszają używanie plecionki.


Podsumowując, to bardzo sprawna wędka do okoni. Jednakże nie ma ideałów, wykreowanie danej akcji i wyśrubowanie kilku parametrów sprawia, że w niektórych sytuacjach nie będzie optymalna. Np. gdy łowię z belly boat (jedna wędka!) okonie w toni, lepiej działa blank głębiej pracujący, który maksymalnie daleko katapultuje i przekazuje więcej informacji o płynącej/opadającej przynęcie.
Druga okoniówka jest hybrydą naszego polskiego trendu zawodniczego. To, o zgrozo, haha, wklejka. Przycinamy do tego celu blank Pacific Bay (2,53m 4-10lb), opisywany w odcinku
o wędkach pstrągowych. Igłę węglową szlifujemy na wymaganą przez zamawiającego poddawalność (jest tu małe pole do manewru).. Całość na tym blanku, w przeciwieństwie do innych wędek-wklejek na rynku, układa się płynnie, bez przesztywnień..

Dzięki temu, zapięcie dużej ryby, często kończy się jej wyjęciem ("pokonał" kilka szczupaków 80-90cm).
Potrzeba tworzenia takiej wędki, to perfekcyjne łowienie jednym kijem, w różnych warunkach, gumami 2-7cm, na główkach 0,5-7gr, a gdy trzeba małymi obrotówkami i wobkami.Nie tylko okonie łowi się nią skutecznie, choć to podstawowy cel tej zabawki. Blank nie traci swojej dynamiki, ciętości i zacięcie np.sandacza nie stanowi problemu (plecionka). Rzuca się przyjemnie i daleko. Amortyzacja podczas holu jest niezła.

Jedynie podczas rzecznych łowów, gdy zapina się dużego bolenia czy klenia na małej przynęcie (czytaj mały haczyk/kotwiczka), mogłaby być większa. Uzbrojenie jest stosowne do charakteru i ugięcia tego blanku. Przelotki Fuji Alconite (25,16,10,8,7,6 i 5,5do końca). Omotki Gudebrod Garnet. Rękojeść (wyraźnie krótsza od przeciętnego przedramienia) - w tym wypadku burl korek czerwony na górze, dolny gryf w korku, kapsel gumowy, uchwyt Fuji SoftTouch18. Pierścionek aluminiowy, zaczep do wabika. Szczytówka jest wyraźnie subtelniejsza od oryginału, poddaje się przy leciutkim zwiększeniu oporu ściąganej lub opadającej przynęty. Ułatwia zasysanie wabika.

Wędka spisuje się.. i ma kilku zwolenników. To ulubiony kij taty Michała, Romana Mytko, znakomitego wędkarza i zawodnika (m.i. zdobywca indywidualnego klubowego Grand Prix Polski 2007).
Pozdrawiamy, Tomek i Michał,

 


ROK Z BATSONEM

ROZDZIAŁ 2 - LATO

          Zapraszam na kolejne spotkanie z Batsonem. Spotkanie tym bardziej przyjemne bo letnie, a za oknem właśnie 2 stopnie poniżej zera i pada śnieg.
            Letnie łowy to przede wszystkim poniemiecka Odra i ''ordnung'' tam zrobiony. Kilometrowe marsze i ostroga z ostrogą działają na mnie jak narkotyk i jeszcze ten zapach rozgrzanych pokrzyw... Lekki Batson pozwala na długie wyprawy i setki oddanych rzutów. Przełom czerwca i lipca to pogoń za dobrze odpasionym boleniem, chimerycznym okoniem, który, jak już bierze na Odrze to miarowy i kleniem, który po tarle nabrał juz sił.
            Boleniowe manewry to smukłe woblerki i małe wahadełka. Często do takich przynęt startują klenie. W tym roku używałem cieńkiej plecionki ,mimo obaw Batson sprawdzał mi się z tym zestawem znakomicie. Kleń - mało widzialny na przelewach - dawał się skusić na wobki typu DR , a branie 40-saka z trzymetrowej dziury wymytej w podstawie opaski to sól batsonowskiego łowienia.

            Okonie zajmowały moją uwagę tylko wtedy, kiedy bolki odpoczywały, a klatka wymagała ''sandaczowego'' opukania gumką. Batson najlepiej gra z przynętami ok 5-6cm długości i z obciążeniem w przedziale 4-8 gram. Często z kamieni pod nogami strzelał do powracającej z głębin gumki szczupaczek. Na krótkim dyszlu Batson robił całą robotę i dawał czas na odpuszczenie hamulca,gdy zbój miał więcej jak 50cm.
            Klenie na standardowe przynęty nie reagowały, ale miło zaskakiwały gdy doganiały 7cm expresowego wobka i prawie pod nogami go zżerały. Batson potwierdza swoje przeznaczenie, mimo plecionki na kołowrotku nie spadł mi żaden kleń.

            Wracam pod koniec lipca na Wartę. Trochę po macoszemu traktowana rzeka, nie pozwala dobrać się do swoich skarbów. Tu nie działa schemat ''regulacyjny'' z nad Odry. Jednak coś tam udaje się chwycić. Próbuję wymęczyć szczupaki jednak na 6cm woblery Salmo i Dorado siadają okonie. Te największe mają ponad 30cm i zapewniają wspaniałą zabawę. Batson to idealna wędka na warciane łowiska latem. ''Robię'' też kilka wieczorków. Udaje się skusić bolenie na metaliczne huskie jerki z grzechotką. Ryby nie mają więcej jak 65cm, ale branie na 40cm wodzie jest fantastyczne i na długo zapada w pamięć. Charakterystyczne jest, że nocny boleń nie robi odjazdu, lecz zachowuje się jak troć - chlapiąc i młynkując   w miejscu brania. Dopiero po tym walczy bardziej ''boleniowo''. Wędka ''dba'' o te nerwowe chwile.

            Koniec sierpnia zastaje mnie znów na Odrze. Trzy dni bez boleniowego kopnięcia oznacza, że nadszedł czas ''profesorów''. Widać je    głównie na łachach w klatce lub na wewnętrznych zakrętach. Na przelewach cisza. Niżówka pozwala podejrzeć który przelew i napływ jest naprawdę głęboki. Na takim właśnie przelewie narodzi się piękna historia. Wysoka i stroma ostroga nie pozwala bez hałasu dotrzeć na kamienie przy   wodzie. Postanawiam oddać rzut z góry na przelew tym bardziej, że zasłanie mnie mandżur. Wobler szybuje w stronę środka rzeki powyżej ostrogi, dotyka wody. Pędem! Przynęta przecina środek przelewu w idealnym miejscu 0,5 m pod wodą i ok 1,5m nad dnem. Wobek wychodzi na stojącą wodę,a tuż za nim wielkie rybsko. Pozycja, w jakiej jestem ja i słońce, plus polaroidy na nosie i mogę podziwiać jak ''żywią'' się bolenie.
Nie zdaję sobie jeszcze sprawy z wielkości bolenia i zaraz po tym jak ze środka rzeki wraca do klatki, jedną ręką holuję,a drugą pstrykam foty, żeby pokazać chłopakom z Art-Rod'u jak się Batson gnie.

Kiedy próbuję podebrać rybę dopiero widzę, że to życiówka. 83cm. Jeszcze fotka i srebrna torpeda odpływa.


Dwa dni później łowię na ''nizinnej'' Odrze w okolicach Chobieni. Na  wobka - boleniowego Gracka - udaje mi się przechytrzyć bolka 74cm.

             To chyba idealne zestawienie - Batson z cieniutką plecionką i boleniowy   4,5 gramowy ''papierosek'' Gracjana. 40 metrowy rzut to normalka.  Tak na marginesie dodam, że wszystkie letnie bolenie złowiłem mając założoną wolframkę do 5kg i długą na 30cm. Zdarza się bowiem na Odrze, że kiedy nie ma na przelewie kleni, może mieszkać tam kaczy. No właśnie, szczupaki łowione Batsonem... Ale to już temat na kolejny odcinek...                      CDN.

            MARCIN NOWIK    

 


 

ROK Z BATSONEM

ROZDZIAŁ 1 - WIOSNA

        Pod koniec marca z pracowni dzwoni Michał z informacją, że moja pierwsza wędka zbudowana od podstaw jest do odebrania. Już jesienią robiłem w tym kierunku przymiarki, przez zimę oglądałem blanki, czytałem artykuły poświęcone rodbuildingowi. Po dobrze odrobionych '' lekcjach'' wybór padł na blank Batsona z serii RX6. Długość 2.9m , 2-10g ciężar wyrzutu i 4-8lb linki. Zadania jakie chciałem postawić przed tą wędką to przede wszystkim białe drapieżniki w rzekach oraz okoń w różnych zbiornikach z brzegu.
        Wędkę mam już od 3 dni w domu jednak dopiero ''próba wody'' pokazuje co to cudo potrafi. Z założenia kij ma być możliwie lekki z zapasem mocy na coś większego. Sam blank waży ok 60 gram, przelotki Alconite w liczbie 9 szt, korek na dolniku od góry i dołu ''zamknięty korkogumą; cienkie ''plasterki przy uchwycie Fuji; uchwyt na przynętę w formie małej muchowej przelotki.  


     

   Pierwsza wyprawa to starorzecza Warty i okonie. Zakładam małe twisterki na ''zbyt'' lekkie główki - 1gr i 1,5gr. Na kołowrotku o wielkości 1000 żyłka 012 - pierwsze rzuty nieporadne, szczytówka lubi się głęboko ''ukłonić'', a o ''strzale z bata'' lepiej zapomnieć. Płynny wymach i przynęta leci całkiem daleko. Dookoła czuć wiosnę, słońce ładnie grzeje, a na zestawie melduje się pierwszy okoń. Wędka idealnie tłumi trzesawkę i okonek już na brzegu. Ma 28cm i mimo delikatnego zahaczenia nie wypiął się.


Zakładam obrotówki - Batson najlepiej pracuje z zerówką i jedynką, jednak okoniom to nie w smak. Zmieniam przynętę na woblerka typu DR. Blank fantastycznie przenosi prace przynęty i informuje o tym co na dnie. Okonie nie gryzą twardego więc wracam do silikonu. Zakładam kopytko 3cm z 4gr główką. Taki zestaw leci bardzo daleko. Kładę przynętę na dnie, które jest tutaj twarde, a głębokość to prawie 4m. Próbuję wysokiego opadu, po każdym dotknięciu dna szczytówka się prostuje. Nagle sandaczowy ''pstry''. Zacinam trochę za nerwowo, ale rybka się nie zrywa. Trochę dziwnie pracuje jak na okonka - może szczupły. Po chwili wyprowadzam rybę na płytszą wodę i energicznie potrząsanie szczytówką zwiastuje porządnego garba. Okoń ma 34cm.


        Kolejna wyprawa z Batsonem to duża i mała rzeka nizinna. Zaczynam na Odrze. Boleń jeszcze pod ochronką, więc może kleń. Zakładam obrotki longi ''0'' i ''1''.
Wędka wspaniale pozwala manewrować przynętą w zalanych trawach i na przelewach. Kleni nie ma, ale ciśnienie podnosi śledzik ok 40cm. Delikatnie odhaczony wraca do wody. Na kolejnej główce do małego woblerka strzela boleń, pod samymi nogami na płytkiej wodzie robi dużo hałasu, ale Bob Batson czuwa nade mną i moją przynętą nie dając jej zerwać rybie. Bolko ma ok 50cm, niedotykając,  odhaczam go. Kolejną ostrogę zaczynam obławiać małym twisterkiem na 3gr główce, klęcząc wystawiam szczytówkę za zielsko i ściągam przynętę wzdłuż zalanych traw na przelewie. Branie jest bardzo energiczne, ryba odpływa w warkocz dzielnie walcząc. Wędka świetnie amortyzuje odjazdy i po chwili kleń jest w podbieraku. Ma 40cm - dwie foty i piękna ryba odpływa wolna.


Odwiedzam jeszcze przy ujściowy odcinek Kaczawy. Mętna woda nie nastraja optymistycznie, dla wprawy testuje kilka woblerków. Szybszy niż w Odrze nurt wymusza użycie smuklejszych przynęt, aby nie tracić na komforcie łowienia. Obrotówka ''2'' mocno przygina blank. Chociaż jest jeszcze olbrzymi zapas na atak ryby spada poziom ''czucia'' przynęty.   To już pełnia wiosny i majowo-boleniowe szaleństwo. Nie porażają rozmiarami ale takie pod 70cm też się trafiają. Batson podaje na przelewy, warkocze i pod trawy głównie uklejowe woblery. Najlepsze są lekkie Dorado i Salmo oraz Ralaki Oryginal. Szybkie ściąganie przynęty i mocarny atak rapy powoduje, że boję się czy Batson da rade.


Jak się okaże latem, daje radę w bardziej nerwowych momentach. Teraz jednak dobre żerowanie boleni na Warcie i Odrze daje możliwość testowania Batsona. Pewnie zganią mnie Tomek z Michałem , ale postanawiam nieco przeciążyć kijek i zakładam boleniową oblankę 12,5gr i łagodnym, ale mocnym wymachem posyłam przynętę pod drugi brzeg. Dopiero teraz Batson naładował sie w pełni i 100m jest w jego zasięgu. Zmieniam szpulkę z żyłki na plecionkę Berkley'a 006 i powtarzam rzut. Dobrze,że to szeroka Odra, a nie Watra bo oblank leci dobrą ''stówę''.
Próbuję inaczej. Z plecionką za kołowrotku zakładam Thrilla (12gr), ciche podejście do przelewu, rzut po skosie w nurt i pędem zwijam linkę. Uderzenie powoduje ekstremalne dogięcie wędki, bo plecionka nie ''daje odpocząć'' Batsonowi, który dzielnie znosi kopnięcia bolka.
Po chwili ryba na brzegu - ma równo 60cm. Fotka i do wody - tak postępuje z rybami prawdziwy wędkarz - sportowiec.

CDN...

Marcin Nowik


 

Wędki szczupakowe - Lamiglas G-1000 spin i cast.

 

Prezentujemy jedne z naszych kilku ulubionych modeli, do średnich wabików szczupakowych, są to: Lamiglas IC84M (wersja spinn) oraz IC78MH (cast), oba jednoczęściowe. Blanki te wykonane są z grafitu G-1000, pomalowane perłowo-niebieskim lakierem.

IC84M to castingowy blank o małej zbieżności uzbrojony przez nas pod spinning. Wędka obsługuje przynęty w zakresie 15-55gr,  moc 20lb, długość 2,13m.

Optymalnie łowi się nią  gumami 12-16cm na główkach 7-30gr, obrotówkami nr 5-7,

wahadłami 20gr plus i woblerami typu Skinner czy Perch 12cm, Fatso Crank lub mniejszymi deep runnerami w trollingu. Obsługuje również bezproblemowo Slidera 7 i 10, choć nie jest to ideał do tej przynęty.

Blank płynnie pracuje na całej długości, określiłbym go jako tzw. Mod-Fast. Łatwo i daleko się z niego rzuca, także nielotami.

Bardzo fajnie gra się w toni, na opadzie dużym ripperem, albo prowadzi pulsacyjnie twichbaita.. W połączeniu z mocnym kołowrotkiem i linką 20lb stanowi zabójczo skuteczny zestaw łódkowy, na nasze większe jeziora lub większość szwedzkich łowisk.


Rękojeść na długość przedramienia, wykonaliśmy z kombinacji korka z niebieskim burlem. Uchwyt to Fuji Soft Touch, gumowy kapsel zamyka rękojeść z dołu, a czarny alu pierścionek z góry. Przelotki Fuji SIC (LVSG 30>08), przywiązane kobaltowymi nićmi Gudebroda.

 Drugi model jest krótszy (1,98m), mocno zbieżny, o bardzo zbliżonej mocy - 15-55gr, 20lb, ale zachowuje się odmiennie.. Blank pracuje głównie górną częścią. Przy podobnej długości rękojeści, świetnie leży w ręce i prowokuje wręcz do każdego następnego rzutu i grania wobkiem..

Jest stworzony do jerków, najpopularniejsze Fatso 10, Slider 7-10, prowadzi się tak, jak się chce.. bardzo fajnie łowi się praktycznie każdym woblerem ze sterkiem, swimbaitem, stickbaitem, wahadłówką - wszystko w granicach 20-55gr. Znakomicie łowi się  także dużym ripperem np.Bass Assassin 6", lekko obciążonym, prowadzonym aktywnie  przez kępy roślinności..
Rękojeść wykonaliśmy w podobnym klimacie, użyty uchwyt to TCS 18 Fuji, umieszczony na tulejach Pac Bay,  przelotki Fuji SIC (NSG 12>07), nici Pac Bay w kolorze Teal.


Z zapiętym Revo Inshore, wędka jest super wygodna w manewrowaniu, lekka.. Dalekosiężność to także jej mocna strona. Już małym, tonącym Sliderem rzuca się bardzo swobodnie. Zresztą oba blanki pięknie niosą, momentalnie gasną po wymachu. Ważną zaletą jest ich ogólny komfort, nie męczą ręki podczas wielodniowego łowienia. IC84M znam z jesiennych wypadów, szczupaki zgarniały duże gumy na stokach, wędka pięknie sygnalizowała brania, trzymała i szybko męczyła ryby.

 Kilkugodzinny, pierwszomajowy wypad na szczupaki, przyniósł nam sporo frajdy, wiadomo, pierwszy dzień na jeziorze, wszechobecna już zieleń wiosenna, zabawa z prowadzeniem coraz to innych wabików... choć zębate zagryzały malutkie, 30-60cm..  A te wędki są stworzone    na poważne łowy i ryby.

Pozdrawiamy Tomek i Michał

 


 

Wędki boleniowe - cast i spin. Lamiglas XMG.

 Jak zwykle, jedna ryba, a łowimy ją w różnych warunkach. Nasze doświadczenia to Warta i środkowa Odra. Na Warcie skuteczne są niezbyt duże wabiki, rzędu 5-7cm, z reguły nie są potrzebne również ekstremalnie dalekie rzuty, choć czasem można ściągnąć bolenia z drugiego brzegu.. Główki są niewielkie, lecz nie brakuje ciekawych opasek, bardzo kilmatycznych, dzikich, z dużą ilością zwalisk. Łowiska, w których spokojnie i skutecznie można zapolować na bolasa zestawem castingowym.

Naszym typem jest Lamiglas XMG LP843 - 7' 8-15lb 1/4-1/2 oz. Szybki, lekki blank, o delikatnej szczytówce ("akcja" ex.fast), bardzo płynnie przechodzącej w mocny dolnik, umożliwiający rozmowę ze sporą rybą w nurcie. Wędka znakomicie obsługuje woblery typu minnow i wszelkie gumy, przy okazji - jest znakomita do lekkiego łowienia sandacza! Z zapiętym Antaresem,  ładuje się i zapodaje bardzo fajnie od 5-6gr. Masywniejsze i zabójczo skuteczne Tarnusy czy Duele posyła na poznańskim odcinku na drugi brzeg..
Wędka została przygotowana dla kolegi Łukasza, który w swoim pierwszym nie fabrycznym castingu chciał spróbować dwudzielnego  gryfu i nowego uchwytu Fuji ACS. Nasza propozycja, to całość wykonana z czerwonego burl korka, plus stopka z korkogumy. Pierścionki aluminiowe -  czarne, czarne omotki, przelotki  Alconite uzupełnione SICem na szczycie (tym razem w zbrojeniu tradycyjnym, nie spiralnym - 12-10-08-07-06-5,5~).

Spinning to także XMG, typowo wielkorzeczny długas - 9'6" (2,9m) 8-15lb 10-21gr. Wędek na tym blanku, przez cały rok 2007, używało kilku naszych klientów, zarówno do podchodów boleniowych, jak i chodząc za sandaczem, szczupakiem-w tym wypadku głównie z gumami. Blank smukły, grubościenny, generujący bardzo duże przyspieszenie wyrzucanego wabika i równie szybki w zacięciu.. Najprzyjemniejszy w zestawieniu z gumami (główki 7-21gr - blank nie kładzie się na podniesieniu, jig dokładnie odwzorowuje ruch szczytówki) lub z typowo boleniowymi woblerami do szybkiego prowadzenia. Wędką bezproblemowo zarzuca się na dużą odległość, robi się to szybko i bez wysiłkowo.

Na uwagę zasługuje także wysoka jej czułość.Podczas holu amortyzuje całą swoją długością, nigdy przy tym nie sprawia wrażenia braku mocy i kontroli nad rybą.. chyba, że wsiada duży Pan Wąs haha i pokazuje iż to nie jest takie proste..


Egzemplarz ze zdjęć uzbrojony jest w klasyczne już Y Fuji (Alconite plus SIC  30>06), uchwyt NPS, który bardzo ciasno trzyma kołowrotek, portugalski korek zakończony kapslem Fuji. Czysto użytkowe, stonowane wykończenie, szaro-niebieskie omotki Gunmetal, aluminiowy pierścionek wieńczący rękojeść, zaczep do przynęty.
Blanki XMG są matowe, nie lakierowane.


Wędkę znamy z zeszłego sezonu, artykuł  i "sesja zdjęciowa" powstawały w połowie kwietnia, czyli nawet nie było możliwości pobiczować wody.. w ramach testowych rzutów ustawiliśmy się na drodze z metrowych, betonowych płyt i posyłaliśmy różne klasyki boleniowe w dal.. w  stronę przeciwną rzeki.

 Pozdrawiamy, Tomek i Michał.

 


 

Wędzisko "trociowe" - Lamiglas G-1000   9'(2,75m)  12-25lb  10-50gr

W ramach cyklu prezentacji konkretnych modeli wędek, opisujemy jeden z najciekawszych wg nas spinningów, stworzonych do połowu ryb łososiowatych. Jest to kij wykonany na blanku GSH 108 2H, legendarnej, bo lubianej i uznanej w Ameryce serii G-1000.
Przez lata doświadczeń zbieranych przez naszych klientów, a także własnych, mamy sprecyzowane potrzeby, wiemy jakimi cechami powinny być obdarzone narzędzia na pomorskie rzeki.. Oczywiście, nie sposób sobie doskonale poradzić wszędzie i przez zmienne całego sezonu, jednym wędziskiem.. Mamy nadzieję, z biegiem czasu, przedstawić nasze wszystkie typy na łosośki.


Założenia:
-wędka musi łatwo i precyzyjnie podawać woblery 7-10cm(ok.7-21gr), wahadła 15-30gr (lub lżejsze z dopałem, całość raczej nie przekracza 40gr), obrotówki 10-25gr i dobrze przekazywać ich pracę w nurcie
-musi mieć odpowiednio dużą sprężystość do wykonania przenikającego zacięcia, taką elastyczność, by niwelować harce młynkującej trotki i płynną, ciągłą progresję, szybko męczącą rybę, ale i nie dopuszczającą, by dogięty do martwego punktu blank, pozwalał większej sztuce na łatwe wypięcie się lub zdemolowanie zestawu.
-moc umożliwiająca siłowe zatrzymanie ryby na żyłce 17-20lb lub plecionce 20lb plus..
GSH 108 2H równie dobrze spisuje się uzbrojony tradycyjnie pod multiplikator (choć wymaga wtedy ładowania ciężarami min. ok.14gr), jak i w wersji spinningowej, którą przedstawiamy.
Jest bardzo plastyczny, dynamiczny i sprawia wrażenie finezyjnego.. Nie ma w nim kawałka niepotrzebnej maty, jego moc pokazuje się dopiero wtedy gdy próbuje się go mocno przygiąć.
Blank jest nie lakierowany, został jedynie wypiaskowany i lekko wypolerowany, ma matową powierzchnię.
Rękojeść. Na tyle długa by wygodnie koniec dolnika przytulić łokciem do biodra i nic więcej.. zbyt długa utrudnia manewry wędziskiem, zwłaszcza w miejscach o ograniczonej przestrzeni. Została zakończona gałką Pac Bay (alu i guma), która dobrze wyważa i chroni wędkę. Uchwyt - oczywiście Fuji DPS 18 Soft Touch, oferujący niesamowity komfort cieplny!

Foregrip lekko dłuższy niż szerokość przeciętnej dłoni, przygotowany do długiej batalii ze srebrną metrówką..
Przelotki - najlepsze do tego celu, Fuji SIC, omotki wiązane nicią Gudebrod w kolorze charcoal 441,  pokryte dwiema warstwami lakieru Flex Coat.
Jak się całość spisuje w praktyce? Poprosiliśmy o opinię jednego z użytkowników, entuzjastę tego modelu.
Michał Pastwa:
"Dla mnie jest to najlepsze wędzisko do połowu troci jakie miałem. Genialnie szybko i bardzo celnie się z niego rzuca z pod siebie, czy z boku. Czuję każde kolebnięcie woblera, każde jego trącenie w dno, zawadę.. Moc bezdyskusyjna, mogłem dużego srebrniaka odciągnąć od drzewa i nie dać mu tam wrócić. Wędka amortyzowała po rękojeść.
Poprzednie kije dawały mi w kość, teraz łowiąc cały, nawet długi, wrześniowy dzień, nie czuję zmęczenia i bólu pleców. Jedynie podczas wielkiej wody, albo nawisów lodowych, z konieczności sięgam po inną, dłuższą wędkę."

 

 Michał łowi żyłką. My ze swojej strony dodamy, że wędka, dzięki swej ustępliwej naturze, wspaniale komponuje się z plecionką. 
Pozdrawiamy, Tomek i Michał

 

 


 

                      Pacific Bay  -Tradition II SH993-2    (2,53m  3-14gr  4-10lb)

 

 Od wielu lat ten model Pac Bay jest ulubieńcem na Pomorzu i w Wielkopolsce. Wynika to z jego znakomitej współpracy, z każdą małą przynętą.
Blank aktualnej edycji serii IM6 pokryty jest szarym, matowym lakierem. W porównaniu do starszej lini Plum Tint, ugięcie jest bardziej płynne, z początku, przy małym nacisku bardzo szczytowe, przechodzi równo w głęboki łuk.


W porównaniu do siostrzanego modelu Batsona IST993F, jest o numer delikatniejszy, pomimo identycznych opisów katalogowych. Od Batsona jest bardziej miękki w szczytówce, wolniejszy podczas wymachu. Blank szybciej ucieka ze średnicy i ma cieńsze ścianki. Doskonale współpracuje już z linka 4lb do spokojnie deklarowanych 10lb, dolnik generuje dużą moc i sprężystość. Dzięki finezyjnej z początku szczytówce, już 3gramowym wabikiem łowi się komfortowo. Górna granica to ok.8-10gr w przynęcie twardej i ok.15gr w miękkiej - główka plus guma.
Blank ten równie dobrze spisuje się na niezbyt szybkich pomorskich i lubuskich rzekach pstrągowych, jak i Warcie oraz na jeziorach. Z tego powodu, zamawiają go nie tylko pstrągarze. Wędką tą świetnie łowi się okonie, a także sandacze ( na płytkich jeziorowych łowiskach, wiele osób woli dłuższą-finezyjną wędkę). Ten egzemplarz przygotowaliśmy właśnie pod takie wymagania kolegi Macieja, zgodnie z jego wizją długości i stylu rękojeści.Korek z każdej strony zabezpieczamy plastrami korkogumy, grubszy na dole tworzy trwałe i estetyczne zakończenie. Uchwyt Fuji DPS 17 osadzamy na tulajach Pacifica. Przelotki Fuji Alconite wspomaga SIC na szczycie.


Po wykonaniu wędki umawiamy się na wspólny niedzielny wyjazd. Przyjeżdżamy na Dobrzycę, choć pogoda diabelska, okropnie wieje i co jakiś czas leje. Ale i w tych warunkach można szybko docenić zalety Pacifica. Mały ruch nadgarstka wystarcza, by go naładować i celnie podać przynętę. A tutaj to podstawa, teren wszędzie jest ciężki.. Rzucać można krótkim ruchem spod siebie lub z boku. Podczas pracy wabika, miękka końcówka szczytówki zapewnia z nim dobry kontakt, zwłaszcza przy przechodzeniu przez cienie nurtowe.


Pstrągi nie wykazują zainteresowania, no cóż, w taką huśtawkę należało się tego spodziewać.


Pomimo finezji, kij jest szybki w zacięciu i wystarczająco sprężysty do walki i zatrzymania ryby. I co ważne, nie generuje spinek młynkujących kropkowańców.
To jeden z naszych typów wędki pstrągowej, który szczególnie fajnie łączy delikatność i siłę.

 Pozdrawiamy Tomek i Michał

 


 

Lamiglas "old school"-" Rogue River "

Wybranie ulubionej wędki okazało się nie lada problemem, większość blanków bardzo nam się podoba haha.. Jedno było pewne, będzie to Lamiglas, kultowa i nasza ulubiona manufaktura. Po małych dyskusjach, postanowiliśmy zaprezentować kijek "prawie do wszystkiego", Lamiglasa Rouge River . Wędka o długości 2.75m. wspaniale współpracująca z dużym spektrum wabików ( 8-22 gr.), o mocy 8-14lb.

Blank ten jest wykonywany z grafitu G-1000(37MOD), ale w koncepcji wypracowanej przed laty, czyli moc, akcja modelowane są przez dużą zbieżność. Rozsądnej grubości, mocno prasowane ścianki nie pogrubiają się jak to jest praktykowane w hot shot'ach.. Rezultat jest taki, że wędka ma dużą dynamikę, podczas rzutu ładuje się na całej długości i pięknie katapultuje. Zaczyna ciągnąć od 8-10gr i bez spadku zasięgu do 25gr. Ugięcie blanku, jak to w Lamiglasie jest niezwykle płynne, złącze nie "istnieje"; dół jest naprawdę mocny, ale nie ma mowy o jakimkolwiek stopie, obciążany ciągle się pogłębia.

Rękojeść zbudowaliśmy z korka super fine, profilowanego pod kształt przyciętego uchwytu NPS18, pod niego trafiły tuleje grafitowe Pac Bay. Dolnik zabezpiecza gumowy kapsel Fuji. Dalszy użyty osprzęt to przelotki typu V (Forecast plus Alconite-8+szczytowa), przywiązane nićmi Gudebrod. Do pięknej ciepłej zieleni blanku dobieramy omotki medium green i royal blue. Lakierujemy Flex-Coat-em. Czekamy dzień i... czas nad wodę!

Pierwszym łowiskiem było jezioro, na którym łowiliśmy z łódki. Po napłynięciu na miejscówkę i zmontowaniu zestawu (koł. 2500 z PowerPro10lb) wykonuje pierwszy rzut (5gr. główka/ripper 5cm.). Celowo założyłem tak mały wabik w celu sprawdzenia, na jaką odległość jestem wstanie podać przynętę. Poza tym głębokość w tym miejscu nie przekraczała 3 metrów. Dynamika wędki pozwoliła wykonać rzut na około 20-25m. Przy drugim podniesieniu strzał... i wielki uśmiech wędka ma "farta", kilka spojrzeń na ugięcie kijka piękna progresywna akcja - sandaczyk około 50 cm. Bez zastanowienia zwiększam wielkość wabika zostawiając główkę 5 gr., następny sandaczyk też nie pogardził. Wykonałem jeszcze kilkanaście rzutów na górkę, ale cisza. Zmieniam miejsce na głębsze, ok.7metrów zdużą ilością kamieni.

Oczywiście zmieniam główki- (10gr./9cm), kijek idealnie współpracuje z takim wabikiem, łowię klasycznie po sandaczowemu w "opadzie", ale nie ma zainteresowania(może przestały), postanowiłem zmienić technikę na tzw. "szuranego", która zawsze sprawdzała się na tym łowisku. Jeszcze większa główka 15gr. kilka "szurnieć" i branko, czyli jednak są! Lami zalicza następnego mętnookiego przyjaciela... Co ważne wędka radzi sobie z różnymi wabikami i różnymi technikami ich prowadzenia, również czułość jest bez zarzutu. Przyjechaliśmy tu na test, więc należy coś zmienić, wyciągam kilka innych zabawek: wahadełko, obrotówka, wobler. Kij radzi sobie z wszystkim w taki sposób, że chce się na niego łowić, po prostu... Ryby jednak nie polubiły moich twardych przynęt, zdecydowanie wolały różnego rodzaju gumy, wszystkie jednak musiały być zakończone w kształcie"kopyta". Zaliczam jeszcze kilkanaście ładnych ryb. Wędka pięknie amortyzuje nawet trzęsawkę okoni, sandacza przebija bez wysiłku.. jak na uniwersała przystało. Pora na test rzeczny, sprawdzimy jak wędka radzi sobie na Warcie. Lądujemy na rzece jeszcze tego samego dnia o zmierzchu. Miejscówka miejska, stara rozmyta główka, mamy tu przyuważonego wąsa.. W pudełku kilka płytkochodzących, uklejopodobnych wobków. Są niezbyt ciężkie(7-12gr), gruba żyła, lecz duże początkowe przelotki i dynamika Lamiego załatwiają sprawę rzutu, lecą całkiem daleko. Kontrolowanie ich w nurcie jest na tym zestawie bardzo naturalne.. Fart nas nie opuszcza, po jakimś czasie JEST! Sumek robi wrażenie, holuję ostro, ale On przez kwadrans chyba trzyma się.. Mam nawiniętą linkę Hybrid 10lb, kij chwilami idzie w pełen łuk.. Następne minuty i podciągam Go do brzegu, raz, drugi, trzeci.. Finalnie chwyta go Michu stojący poniżej i wciąga na w miarę płaski w tym miejscu brzeg. Teraz szybkie foty(108cm) i odpływaj..!

Tworzenie wędki to temat pasjonujący nas bez końca.. A każdy nowy projekt to nowa przyjemność i satysfakcja, i frajda z zadowolenia kolegi po kiju..

 

 

Których niniejszym pozdrawiamy, Tomek i Michał, Pracownia ART-ROD, Poznań.

 

 

 

 

Copyright 2007 by ww.wintercom-ic.pl All rights reserved.
EditRegion5